Witajcie,
Dziękuję za wszystkie miłe słowa, które od Was otrzymuje, jest mi bardzo miło, dziękuje również za poświęcenie kilku chwil i gościnę u mnie...:)
Ja teraz tak troszkę już leniuchuje za tydzień urlop... robimy też przegląd w rzeczach i sprzątamy ...
I tak jak przeglądałam w szafie znalazłam takie kapcie ("tygrysy lub kotki" jak kto woli) syna w których nie chciał chodzić, i je wyrzuciłam do worka. Przyszedł syn wygrzebał je i mówi "mamusiu jakie piękne" popatrzyłam na nie i stwierdziłam może coś się z nich wymyśli i wymyśliłam... wyszperałam jeszcze mój stary polar, wyrysowałam na kartce kota i dzisiaj go uszyłam. Syn nadał mu imię Kacperek i tak koteczek od dzisiaj jest jego przyjacielem...
oto kilka fotek...
Mam nadzieje, że wam się spodoba i może same też nadacie niepotrzebnym kapciom lub skarpetką nowe rzycie... pozdrawiam , Edyta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz